Sporo wyrażeń, których nie warto używać podczas seksu (16+)

09-03-2010 od admin Brak komentarzy »

Przecież wszyscy wyglądają śmiesznie nago

I dlatego mnie budzisz?

Czy wspominałem o mojej kamerze wideo?

Coś się pali, czujesz?

Spróbuj oddychać nosem.

Małe obtarcie jeszcze nikogo nie zabiło.

Kochanie, na pewno zamknąłeś drzwi?

Ale od bitej śmietany dostaje wysypki…

Weź, podaj mi pilota.

Można zapłacić karta?

A właściwie… Lepiej zgaśmy światło.

Kto by pomyślał – tak naprawdę to miałam ochotę na twojego przyjaciela.

Usta-usta i tyle tego było.

Mam nadzieje, że kiedy jestem trzeźwy też wyglądasz bombowo.

(trzymając banana) Ah, to tylko taka mała sztuczka której nauczyłem/łam się w zoo.

Uważaj na makijaż, dobrze?

Masz aspirynę?

Ale właśnie umyłem zęby…

Uśmiechnij się, to ukryta kamera.

Myślałam że masz kluczyki do kajdanków!

Daj mi dziecko!

No i tyle tego było… Fantazje kurka mol.

(w szerszym gronie) Dlaczego ja wszystko robię?

A może pójdziemy do terapeuty?

Musimy pomalować sufit.

Zaraz, kiedy właściwie będzie mi dobrze?

Jesteś tak dobry/a, ze mógł(a)byś wyżywić cała rodzinę.

Boże, chyba zapomniałam połknąć tabletkę.

Jesteś pewna/y, że się skądś nie znamy.

Mówiłam Ci, że nie zadziała bez baterii!

Dlaczego? Przecież mój kot zawsze sypia na tej poduszce…

Czy mówiłam Ci że moja ciotka zmarła w tym łóżku?

A może jakbyś przestał/a palić był(a)byś bardziej wytrzymała?

Nie, naprawdę nie trzeba. To mi lepiej wychodzi jeśli zrobię to sam/a.

Wiesz co, to by było super gdybyśmy mieli więcej ludzi.

Jesteś prawie tak dobra jak mój eks.

Słuchaj, słyszałeś kiedyś o karach za stosunki z nieletnimi?

Słonko, czy to ty, czy w tym pokoju jest taki zaduch?

Być może wypadłeś/las z rytmu. Brak ćwiczeń.

Rany, musisz się tak pocić?

Teraz wiem dlaczego cię rzucił.

Czy twój współmałżonek jest posiadaczem broni?

Wiesz, dajesz mi powody by myśleć, że gra wstępna jest przereklamowana.

Jaki tampon?

Myślałeś/łaś kiedyś o operacji plastycznej?

Co zrobisz na śniadanie?

Musze Ci coś wyznać…

Nie byłaś chyba napastowana jako dziecko?

Będziesz na mnie głosować, prawda?

Czy mówiłem Ci o mojej operacji?

Rany, ile to jeszcze potrwa?

Powiem Ci o kim ja myślę, jeśli powiesz mi o kim ty myślisz…

Dobry chirurg plastyczny może się tym zająć. Nawet nie będzie śladu.

Czy to się liczy jako randka?

Nalej mi naaastępnego drrrinka..

Umiesz gotować, prawda?

No to kiedy masz zamiar poznać moich rodziców?

Facet: Może pomoże jeśli pomyśle o kimś kogo naprawdę lubię
Kobieta: O tobie samym?

Przepraszam za ten identyfikator, jestem kiepski/a z imionami.

Weź przestań, muszę zadzwonić do kilku ludzi.

Nie przejmuj się, jest całkiem łagodny jak na Dobermana.

Cii… moja mama ma lekki sen.

Czy to też jest grzech?

Zrozum, robię to tylko i wyłącznie dla podwyżki.

Kobieca metamorfoza

09-03-2010 od admin Brak komentarzy »

Przed ślubem:

pachnie jak kwiatuszek
ćwierka jak wróbelek
urocza żabka
kusi
obiecuje
budzi pożądanie
niezwykle pociąga
robi oczko
pokazuje ząbki
otwiera usteczka
daje buzi
czarodziejka
skarb

Po ślubie:

parzy jak pokrzywa
kracze jak wrona
wstrętna ropucha
nie musi
maltretuje
budzi do roboty
wyciąga pieniądze
podbija ślepia
szczerzy kły
drze mordę
wali po pysku
czarownica
skarbonka

Problem z instalowaniem stylu Windows 7 – jak uzyskać taki wygląd?

09-03-2010 od admin Brak komentarzy »

(Dzisiaj 08:14)pclam napisał(a):  Rzućcie okiem na to.
Jak on to zrobił. Wygląda na to że przerobili pasek zadań na dock (RocketDock?) + przycisk “Start” pod jabłuszkiem na pasku menu. Mi po zainstalowaniu tematu i podmianie plików zmieniło tylko pasek zadań na szary z jabłuszkiem na przycisku “Start” i zmieniło styl wyświetlania okien. Jak zrobić coś takiego?

Wrzuć screena i troche więcej szczegółów napisz.

Jak zaimponować kobiecie, a jak facetowi?

09-03-2010 od admin Brak komentarzy »

Kobiecie:

prawić komplementy,
szanować,
zaszczycać,
tulić,
całować,
pieścić,
kochać,
głaskać,
drażnić,
zapewnić wygodę,
chronić,
przytulać,
trzymać,
wydawać na nią pieniądze,
poić i karmić,
kupować jej rzeczy,
słuchać jej,
dbać o nią,
zostać z nią,
popierać ja,
trzymać się jej,
iść na koniec ziemi dla niej.

Mężczyźnie:
pokazać nagość
dać mu co zechce
przynieść jedzenie i piwo!

Dlaczego warto mieć katar?

09-03-2010 od admin Brak komentarzy »

Możesz kichać na wszystko.
Dzięki niemu nie musisz wąchać odoru gnijącego kapitalizmu.
Świetnie usprawiedliwia czerwony nos i podkrążone oczy.
Umożliwia dostanie legalnego zwolnienia lekarskiego.
Bo milo jest, gdy wszyscy mówią Ci “na zdrowie”.
Żeby sprawdzić, czy chusteczki do nosa “Velvet” są równie dobre, co miękki jak aksamit papier do … “Velvet”.
Bo można skutecznie się wykpić od kurtuazyjnego obcałowywania teściowej i całych stad ciotek.
Lepszy katar niż katarynka (szczególnie, gdy jest nią Twoja kobieta).
Możesz na niego zwalić łzy wzruszenia, które w oczach prawdziwego mężczyzny nigdy przecież się nie pojawiają.
Pozwala bezpiecznie i bez tłoku podróżować komunikacja miejska.
Bo trwa tylko tydzień i aż 7 dni.
Bo nie przenosi się droga płciową.
Świetnie wpływa na Twoja sylwetkę – dzięki niemu tracisz apetyt i kilogramy.
Usprawiedliwia pokaźny wzrost spożycia rożnych paramedycznych środków, takich jak grzane piwo, grzane wino, nalewka malinowa itp.
Przestajesz bać się alergii.
Nie straszne Ci miejskie toalety.
Twoja kobieta rozczula się nad Tobą, co nie jest takie częste !
Jako smarkacz możesz sobie pozwolić na głupie wyskoki.
Wśród wielu podawanych Ci pigułek może trafić się ta błękitna.
Bo to bardzo bogate państwo.

Po czym poznać, ze przesadziłeś z kawa?

09-03-2010 od admin Brak komentarzy »

Otwierasz drzwi zanim ktoś zapuka.

Jeździsz na nartach nawet pod górę.

Zawsze dostajesz bilet pośpieszny, nawet parkingowy.

Masz kubek do kawy z obrazkiem swojego kubka do kawy.

Pielęgniarka musi mieć kalkulator naukowy aby zmierzyć twój puls.

Skończyłeś robić sweter, choć nie masz pojęcia jak robi się na drutach.

Mielisz ziarnka swojej kawy w swoich ustach.

Śpisz z otwartymi oczami.

Filmy video oglądasz na PLAY FF.

Jedyny czas kiedy tak w zasadzie stoisz nieruchomo jest podczas trzęsienia ziemi.

Twój ulubiony kubek do kawy jest ubezpieczony w PZU.

Zostałeś pracownikiem miesiąca w kawiarni a nigdy nie byłeś tam zatrudniony.

Zużyłeś w tym tygodniu trzy pary butów do tenisa.

Zacząłeś obgryzać paznokcie innych ludzi.

Nie mrugnąłeś od ostatniego księżycowego zaćmienia.

Twój T-shirt mówi: “Bezkofeinowa kawa to sprawka diabła”

Jesteś tak rozdygotany, że ludzie używają twoich rąk by rozmieszać swoją margerite.

Na komputerze potrafisz napisać sześćdziesiąt słów na minutę… stopami.

Nie pocisz się… ty sączysz się.

Przetarło się uszko na twoim ulubionym kubku.

Zapominasz rozwinąć Snickers’a przed zjedzeniem.

Wybudowałeś miniaturę miasta z małych plastikowych mieszadełek.

Ludzie dostają rozstroju nerwowego od samego patrzenia na ciebie.

JACOBS posiada zastaw hipoteczny na twoim domu.

Ludzie mogą testować baterie w twoich uszach.

Twoje, nomen omen, kubeczki smakowe są tak zdrętwiałe że mógłbyś wypić wszystko.

Kiedy stajesz gdzieś na wzgórzu zaczynasz słyszeć radio, choć nie masz odbiornika.

Kiedy ktoś pyta. “Jak się masz?”, Ty mówisz: “Dobrze… do ostatniej kropli.”

Chcesz być poddany kremacji bo tylko tak możesz spędzić swoją wieczność w konsystencji mielonej kawy.

Pragniesz powrócić jako kubek kawy w swoim następnym życiu.

Twoje urodziny są świętem państwowym w Brazylii.

Byłbyś skłonny posiedzieć bez przymusu w tureckim więzieniu.

Mówisz doskonale po arabsku choć nigdy nie brałeś lekcji.

Twój termos to po prostu mała cysterenka na kółkach.

Twoje wargi trwale są ukształtowane w popijającej pozycji.

Nawet w sennych spacerach spieszysz się.

Możesz pracować dłużej niż króliczek Energizer’a.

Twój nerwowy ruch można odnotować na skali Richter’a.

Twoje trzy ulubione rzeczy w życiu to: kawa przedtem, kawa podczas i kawa po.

Swoją sztuczną szczękę zamaczasz w reszcie wieczornej kawy

Budzisz się rano a obok Ciebie facet. Jak się go pozbyć? – Jest kilka sposobów:

09-03-2010 od admin Brak komentarzy »

Na kasę
Idąc do łazienki, mówisz: “Te pieniądze… tak jak się umawialiśmy – zostaw kochanie na stoliku.” Następnie znikasz w toalecie i odkręcasz prysznic, udając, że nie słyszysz, jak delikwent ucieka.
Zalety: jak zostawi parę złotych, to będzie na nową torebkę.
Wady: może podać Twój telefon kumplom i potem udowodnij, że nie jesteś wielbłądem. Poza tym może zostawić za mało pieniędzy i nie starczy na torebkę.

Na test
“Chyba jestem w ciąży!” – mówisz, wychodząc nad ranem z toalety z testem ciążowym w ręku. Potem patrząc rozmarzonym wzrokiem w oczy mężczyzny, dodajesz – “Jeśli to będzie chłopiec, to nazwiemy go po tobie, a jeśli dziewczynka, to chcę, aby nazywała się Basia… dobrze?”
Zalety: działa bez pudła.
Wady: musisz mieć test.

Na ślub
“Chyba się teraz ze mną ożenisz?” – pytasz, przytulając się do niego. Szlochasz, gdy w popłochu szuka bielizny.
Zalety: szybko działa.
Wady: brak.

Na mamę
“Chciałabym kochanie, żebyś poznał moją mamę”.
Zalety: matka-teściowa potrafi odstraszyć nawet najbardziej namolnego konkurenta.
Wady: on może lubił starsze panie.

Na Zbyszka
Rzucasz w przestrzeń pytanie:- “Ciekawe, czy podobałbyś się Zbyszkowi?” Następnie tłumaczysz, że masz przyjaciela-homoseksualistę, który sypia z większością twoich kochanków. “Zbyszek zaraz przyjdzie” – dodajesz…
Zalety: same.
Wady: a jeśli on jest bi?

Na makijaż
Rano masz malowniczo rozmazany makijaż (postaraj się wyglądać na własną babkę) i dmuchając w jego stronę mieszanką czosnku i cebuli, pytasz zachrypnięty głosem – “Kochasz mnie?”
Zalety: nie potrzebujesz wplątywać w tę sprawę innych ludzi.
Wady: musisz się nażreć czosnku i zostać w domu przez resztę dnia.

Na orgazm
Przy śniadaniu pytasz: “Kochanie, czy ty też nie miałeś orgazmu?”
Zalety: obrażony samiec powinien szybko wyjść.
Wady: on postanowi zadowolić cię za wszelką cenę.

Na Amwaya
Przynieś do łóżka komplet proszków i płynów do czyszczenia Amwaya i zacznij go przekonywać, aby coś od Ciebie kupił.
Zalety: przy odrobinie szczęścia zarobisz parę groszy.
Wady: co będzie, jeśli kochanek jest sprzedawcą garnków Zeptera?

Budzisz się rano, a obok Ciebie kobieta. Jak się jej pozbyć? – Jest kilka sposobów:

09-03-2010 od admin Brak komentarzy »

Na szefa
Szybko wstajesz i patrząc na zegarek, krzyczysz z udanym przerażeniem: “O Boże już… (tutaj wstawiasz tę godzinę, która jest w danej chwili), jestem spóźniony! Szef mnie zabije!!!” Jeżeli to niedziela, zamiast “szef” – wstawiasz – mama, tata, brat… Jeżeli chcesz się pozbyć damy raz na zawsze, to wstawiasz słowo “żona”. Bełkoczesz zapewnienia: “jest mi strasznie przykro, było cudownie, nigdy cię nie zapomnę, ale…”. Nawet najbardziej zaspana kobieta będzie w stanie zrozumieć aluzję. Jeżeli jednak przeciągając się kusząco stwierdzi, że na ciebie poczeka – wyciągnij z szafy walizki i udaj, że jedziesz w delegację.
Zalety: prawie zawsze skutkuje.
Wady: musisz się umyć, wyjść z domu, a w najgorszym wypadku wyjechać na delegację lub kupić bilet na samolot…

Na biuro zleceń
Wieczorem dzwonisz z łazienki do kumpla albo do Biura Zleceń (917), zamawiasz budzenie na 7.00. Kiedy rankiem odbierasz telefon, mówisz do zdziwionej telefonistki – “Tak? Nie? Znowu?! O Jezu… Już jadę. Ale to ostatni raz”. Następnie tłumaczysz, że przyjaciel dzwonił, że musisz mu pomóc i że przepraszasz, ale ty wychodzisz na cały dzień i że nie masz drugich kluczy, i że…
Zalety: skutkuje, łatwe w wykonaniu i prawdopodobne.
Wady: musisz mieć telefon. Kumpel też.

Na zdjęcie
Rankiem wstajesz przed nią i umieszczasz w widocznym miejscu zdjęcie jakiejś kobiety z czwórką dzieci i podpisem – “Kochanemu mężowi Krystyna”. W łazience kładziesz otwartą paczkę podpasek (ze skrzydełkami). Jeśli ofiara spyta – “Kim jest ta kobieta?” – szkoda twojego wysiłku wobec takiej tępoty.
Zalety: prawie zawsze działa.
Wady: rozstanie może być głośne i nieprzyjemne, a panna może rozpuścić informację, że jesteś żonaty, co może zniechęcić inne potencjalne ofiary twoich wdzięków.

Na amnezję
Rankiem budzisz kochankę krzykiem – “Kim pani jest? Co pani tu robi?… Czy my… no ten, tego… no, pani wie… czy my współżyliśmy?” Następnie obstajesz przy tym, że nic nie pamiętasz. Kategorycznie żądasz, aby kobieta wyszła i skarżysz się, że cię wykorzystała.
Zalety: działa, nie wymaga żadnej scenografii.
Wady: ona może dojść do wniosku, że jej obowiązkiem jest przypomnienie ci, jak było wspaniale.

Na geja
Mówisz, że jesteś homoseksualistą i że postanowiłeś spróbować z nią, jak to jest z kobietami, ale… jednak wolisz mężczyzn – natura jest silniejsza.
Zalety: ona się wzrusza.
Wady: może rozpuścić plotkę, że naprawdę jesteś gejem.

Na zapałki
Sposób stary jak świat. Wychodzisz po zapałki i wracasz następnego dnia (w wypadku wyjątkowo upartych kobiet możesz być zmuszony do nocowania poza domem przez tydzień).
Zalety: nie musisz nic mówić i kłamać, a zapałki zawsze się przydadzą.
Wady: twoje zdjęcie pojawi się w programie “Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie”.

Na śniadanie
Pytasz niewinnie: “Czy ty też lubisz jadać śniadania TYLKO u siebie w domu?”. Następnie odprowadzasz ją do drzwi.
Zalety: łatwe w wykonaniu.
Wady: kobieta może stwierdzić, że ona to wręcz przeciwnie – kocha jeść śniadanie w obcych domach. Ten wariant zakłada poza tym wrażliwość ofiary, a na tym można się przejechać.

Ile kalorii stracisz podczas wykonywania następujących czynności:(16+)

09-03-2010 od admin Brak komentarzy »

Rozbierając partnerkę
a) z jej przyzwoleniem 12 kal
b) bez jej zgody 187 kal

Zdejmując partnerce stanik
a) obydwiema rękami 8 kal
b) jedną ręką 12 kal
c) jedną ręką, jednocześnie dostając w pysk od partnerki 37 kal
d) ustami 85 kal

Nakładając prezerwatywę
a) na członka w czasie erekcji 6 kal
b) bez erekcji 315 kal

W czasie gry wstępnej
a) próbując odnaleźć łechtaczkę 8 kal
b) próbując odnaleźć punkt G 92 kal
c) bez gry wstępnej 0 kal

W czasie stosunku właściwego
a) podnosząc partnerkę 12 kal
b) robiąc to na podłodze 8 kal

Kaloryczna wartość poszczególnych pozycji
a) misjonarska 12 kal
b) 69 leżąc 8 kal
c) 69 stojąc 112 kal
d) na taczkę 216 kal
e) na gondoliera 912 kal

Przeżywając orgazm
a) prawdziwy 112 kal
b) udawany 315 kal

Tuż po orgazmie
a) pozostając w łóżku 18 kal
b) wyskakując z łóżka 36 kal
c) próbując wyjaśnić, dlaczego partnerka tak szybko wyskoczyła z łóżka 816 kal

Osiągając drugą erekcję
a) w wieku 16 – 19 – 12 kal
b) 20 – 29 lat 36 kal
c) 30 – 39 lat 108 kal
d) 40 – 49 lat 324 kal
e) 50 – 59 lat 972 kal
f) po sześćdziesiątce 2916 kal

Ubierając się po wszystkim
a) bez pośpiechu 32 kal
b) szybko 98 kal
c) gdy mąż partnerki otwiera drzwi do sypialni 1218 kal

Dlaczego Bóg nie może zrobić doktoratu?

09-03-2010 od admin Brak komentarzy »

Ogłosił tylko jedną większą publikację.

Została napisana po aramejsku, a nie po angielsku.

Nie zawierała bibliografii.

Nie została opublikowana w poczytnym czasopiśmie.

Istnieją poważne wątpliwości czy napisał ją osobiście.

Może to i prawda, że stworzył świat, ale jakie osiągnięcia zanotował od tej pory?

Jego skłonność do współpracy jest ograniczona.

Inni naukowcy mają duże trudności w odtworzeniu rezultatów jego eksperymentu.

Bezprawnie przeprowadzał eksperymenty nie tylko na zwierzętach, ale i na ludziach.

Gdy doświadczenie mu nie wyszło, próbował ukryć to topiąc obiekty doświadczalne.

Kiedy obiekty nie zachowywały się zgodnie z jego oczekiwaniami usuwał je z próbki.

Rzadko zjawiał się na zajęciach, zamiast tego kazał przeczytać studentom swoją publikację.

Niektórzy twierdzą, że przysłał swojego syna na zastępstwo.

Dwoje pierwszych słuchaczy wyrzucił ze studiów.

Chociaż do zaliczenia jest tylko dziesięć rygorów większość studentów oblewa jego testy.

Urzęduje nieregularnie, zazwyczaj na szczytach gór.


SM: strony internetowe szczecin | strony internetowe szczecin | strony internetowe szczecin | tworzenie stron szczecin | sklepy internetowe i inne porady | sanity | Mix24 Mix24 Mix24 | prawdziwe wydarzenia | fakty 2009 Hrabia wraca do siebie, lecz konia wstrzymywa, Gow coraz w ty krci, w ogrd si wpatrywa; I raz mu si zdawao, e znowu z okienka Bysna tajemnicza, bieluchna sukienka, I co lekkiego znowu upado z wysoka, I przeleciawszy cay ogrd w mgnieniu oka, Pomidzy zielonymi wiecio ogrki: Jako promie soneczny, wykradszy si z chmurki, Kiedy rd roli padnie na krzemienia skib Lub rd zielonej ki w drobn wody szyb. Hrabia zsiad z konia, sugi odprawi do domu, A sam ku ogrodowi ruszy po kryjomu; Dobieg wkrtce parkanu, znalaz w nim otwory wcisn si po cichu, jak wilk do obory; Nieszczciem, trci krzaki suchego agrestu. Ogrodniczka, jak gdyby zlka si szelestu, Ogldaa si wkoo, lecz nic nie spostrzega; Przecie ku drugiej stronie ogrodu pobiega. A Hrabia bokiem, midzy wielkie koskie szczawie, Midzy licie opuchu, na rkach, po trawie, Skaczc jak aba, cicho, przyczoga si blisko, Wytkn gow, i ujrza cudne widowisko. W tej czci sadu rosy tu i wdzie winie, rd nich zboe w gatunkach zmieszanych umylnie: Pszenica, kukuruza, bb, jczmie wsaty, Proso, groszek, a nawet krzewiny i kwiaty. Domowemu to ptastwu taki ochmistszyni Wymylia ogrdek: sawna gospodyni, Zwaa si Kokosznicka, z domu Jendykowi- czwna; jej wynalazek epok stanowi W domowym gospodarstwie; dzi powszechnie znany, Lecz w owych czasach jeszcze za nowo podany, Przyjty pod sekretem od niewielu osb, Nim go wyda kalendarz, pod tytuem: Sposb Na jastrzbie i kanie, albo nowy rodek Wychowywania drobiu - by to w ogrodek. Jako zaledwie kogut, co odprawia warty, Stanie i nieruchomie dzierc dzib zadarty, I gow grzebieniast pochyliwszy bokiem, Aby tym acniej w niebo mg celowa okiem, Dostrzee wiszcego jastrzbia rd chmury, Krzyknie: zaraz w ten ogrd chowaj si kury, Nawet gsi i pawie, i w nagym przestrachu Gobie, gdy nie mog schroni si na dachu. Teraz w niebie adnego nie widziano wroga, Tylko skwarzya soca letniego pooga, Od niej ptaki w zboowym ukryy si lasku; Tamte le w murawie, te kpi si w piasku. rd ptaszych gw sterczay gwki ludzkie mae, Odkryte; wosy na nich krtkie, jak len biae; Szyje nagie do ramion, a pomidzy nimi Dziewczyna gow wysza, z wosami duszymi; Tu za dziemi paw siedzia i pir swych obrcze Szeroko rozprzestrzeni w rnofarbn tcz, Na ktrej gwki biae, jak na tle obrazku, Rzucone w ciemny bkit, nabieray blasku, Obrysowane wkoo krgiem pawich oczu Jak wiankiem gwiazd, wieciy w zbou jak w przezroczu, Pomidzy kukuruzy zocistymi laski I angielsk trawic posrebrzan w paski, I szczyrem koralowym, i zielonym lazem, Ktrych ksztaty i barwy mieszay si razem, Niby krata ze srebra i zota pleciona, A powiewna od wiatru jak lekka zasona